fbpx
segway ninebot es2

Segway Ninebot ES2 Opinie

Hulajnoga Elektryczna Segway Ninebot ES2

Segway Ninebot ES2 jest zbudowany z wytrzymałego, lekkiego stopu aluminium przeznaczonego dla przemysłu lotniczego. System składania jednym kliknięciem sprawia, że hulajnogi można łatwo przenosić w środkach transportu publicznego, przechowywać w samochodzie i nie tylko. Wyposażony w konfigurowalny wyświetlacz LED, ES2 stanowi odważne, ale wyrafinowane oświadczenie, w pełni wykorzystując modę i technologię.

Ninebot KickScooter firmy Segway ES2 obsługuje silnik o mocy do 700W. Przy maksymalnej prędkości 25 km / h i typowym zasięgu do 18 km, ES2 zabierze Cię w dowolne miejsce! Duże, solidne opony pozwalają przemierzać trudny teren, a składana konstrukcja umożliwia łatwe przenoszenie i wygodne przechowywanie. ES2 ma wbudowany reflektor LED do płynnej nawigacji w ciemnym otoczeniu, a wyświetlacz LED wskazuje prędkość i poziom naładowania baterii, informując, kiedy zwolnić lub naładować.

segway ninebot es2

Osiągi Ninebot ES2

ProducentSegway Ninebot
ModelNinebot ES2
Waga12 kg
Rozmiary złożonej104 x 43 x 30 cm
Moc Silnika300 W
Maksymalna prędkość fabryczna25 kmh
Range18 km
Wielkość baterii187 Wh
Czas ładowania4 do 6 godzin
Maksymalne obciążenie100 kg
Typ hamulcówElektroniczny + nożny
Typ opon21.6 cm pełne
OświetleniePrzód, tył i podest
klasa wodoodpornościIP54
Przyśpieszenie  (0 to 24 kmh)7.1 sekund
Dystans hamowania (24 to 0 kmh)5.4 metra
Średnia cena 1 500 zł

Cena Ninebot ES2

W zależności od czasu oraz miejsca w którym ją kupujemy możemy założyć że jej widłaki cenowe to 1 300 zł – 1 700 zł. Przyjmijmy więc że jej średnia cena rynkowa to 1 500 zł i właśnie w takiej kategorii cenowej prosimy o jej ocenę.

segway ninebot es2

Opinie o Ninebot ES2

segway ninebot es2
Segway Ninebot ES2 Opinie
Leave A Review
Jakość Wykonania
83
Zespół Napędowy
93
Komfort Jazdy
73
Zgodność z danymi producenta
79
Awaryjność
84
Cena
97
Based on 2 Visitor Reviews
85
User Average
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michael123
81
ES4 po 2 latach i 5500km przebiegu.

(Moja recenzja wideo: https://www.youtube.com/watch?v=6pkhvVoa5iQ )

Hulajnogę elektryczną Segway ninebot ES4 posiadam od mniej więcej dwóch lat, i przejechałem nią już łącznie ponad 5 i pół tysiąca kilometrów. Omówię jej plusy i minusy oraz awarie które napotkały mnie w czasie jej długiego już użytkowania. Pod koniec podsumuję to wszystko i powiem, czy stając dziś przed wyborem, podjąłbym ponownie decyzję o jej zakupie czy raczej bym produkt ten odradził. Chciałbym również tutaj zaznaczyć iż, jako że kupiłem tą hulanogę już dawno temu, to jest to jedna z pierwszych jej wesji, a mianowicie niechlubna 1.3.  

A teraz zaczynajmy.

ES4 to dość powszechnie i chętnie kupowany oraz często polecany sprzęt. Jeżeli chodzi o porównanie ceny do jakości to jest ona na bardzo wysokim poziomie, i praktycznie w tym segmencie ma tylko jednego silnego rywala jakim jest hulajnoga m365 pro. Osobiście uważam, że oba te modele są bardzo porównywalne a wybór między nimi, w moim przypadku opierał się głównie o różne zastosowane rozwiązania w obu urządzeniach. I tak w ES4 znajdziemy pełne koła, amortyzację z przodu oraz z tyłu oraz baterię montowaną w kierownicy i dodatkową zewnętrzną. Średnica kół wynosi 8 cali. 

Na początek przejdźmy zatem do zawieszenia. W moim wyborze głównie zaważył fakt posiadania amortyzacji, ponieważ mając okazję przejechać się kilkukrotnie m365 uznałem, że ta zachowuje się bardzo sztywno i twardo natomiast ES4 dużo bardziej miękko pokonuje większe nierówności takie jak krawężniki czy nagłe większe pęknięcia w chodniku. Z uwagi na pełne koła natomiast dużo gorzej od emki radzi sobie na kostce brukowej podczas której wibracje są dużo bardziej odczuwalne niż w przypadku kół pompowanych. Jakoże hulajnoga używana miałabyć przede wszystkim do pokonywania codziennie tej samej 8 kilometrowej trasy do pracy na której kostka była rzadkością a krawężniki zdarzały się dużo częściej, mój wybór padł na ES4 (również design odegrał dużą rolę ale to już kwestia subiektywna więc nie będę się tu nad tym rozwodzić). Oczywiście zawsze jest coś za coś. Po zakupie okazało się, że zawieszenie pomimo umiejscowienia z przodu jak i z tyłu zachowuje się dosyć twardo. Lubi też poskrzypieć i poklekotać na większych nierównosciach co jednak nie nie było i nie jest dla mnie problemem. Nadal uważam że dużym atutem tej hulajnogi jest to, że nie zachowuje się tak sztywno podczas jazdy jak m365 mojego kolegi, podczas prowadzenia której czułem się trochę jak podczas jazdy sklepowym wózkiem. Również trzymanie i kontrola kierownicy w moim odczuciu jest lepsza ponieważ ta, posiada lekkie fabryczne luzy ( i odrazu chciałbym zaznaczyć że są to FABRYCZNE LUZY) dzięki którym ręce podczas jazdy nie zachowują się jakgdyby ich właściciel cierpiał na chorobę parkinsona. Oczywiście w soim segmencie cenowym ten problem jaknajbardziej występuje ale w moim odczuciu jest mniejszy niż w przyadku m365. Chciałbym zaznaczyć że oczywiście jest to w pełni moja subiektywna opinia. I oczywiście muszę dodać że ten problem staje się dużo bardziej uciążliwy w przypadku jazdy po kostce brukowej. Jak zawieszenie natomiast sprawuje się po przejechaniu prawie 6 tysięcy kilometrów? Tutaj muszę powiedzieć że zostałem przyjemnie zaskoczony. Nie wiem czy to źle czy dobrze świadczy o sprzęcie oraz czy jest to złe dla samej konstrukcji, jednak zauważalnie zawieszenie mocno się wyrobiło. Dzięki temu jest ono dużo bardziej miękkie niż zaraz po wyjęciu z pudełka. Różnica jest bardzo zauważalna i dla komfortu jazdy na duży plus. Jeżeli chodzi niestety o dźwięki jakie wydaje zawieszenie to niestety ale nie jest to przyjemna muzyka dla uszu. Skrzypi niemiłosiernie i już nawet żadne smarowanie w tym nie pomaga Mi osobiście to nie przeszkadza, a w głośnym ruchu ulicznym nie jest to właściwie nawet słyszalne.

Kończąc o zawieszeniu mogę powiedzieć tyle, że chodż na kostce sobie nie radzi to świetnie sprawdza się na leśnych ścieżkach, parkach czy innych żwirowych drogach gdzie naprawdę można docenić to, że konstruktorzy eski postanowili je zaimplementować w swoim produkcie.

 Za duży plus tej hulajnogi uważam jest jej zwinność, mały i zgrabny rozmiar. Z łatwością można podnieść przednie koło przy podjeździe na wyższy krawężnik, zeskoczyć w trakcie jazdy podczas awaryjnej sytuacji, ostro zakręcić i tak dalej. Przez dwa lata jeżdżenia na niej miałem bodajże ledwie dwie wywrotki. Zajmuje też bardzo mało miejsca, dzięki czemu jest bardzo mobilna. Z czasem jednak w moim biurze zabroniono mi zabierać ze sobą hulajnogi, więc zmuszony byłem do pozostawiania jej przypiętej pod budynkiem. Przejdę zatem teraz do wytrzymałości konstrukcji i jej odporności na warunki atmosferyczne.

Od ponad roku hulajnogę regularnie zostawiam pod biurem, uczelnią, sklepami, i praktycznie wszędzie gdzie po dojeździe, zmuszony jestem ją zostawić. Do jej ochrony używam ulocka i muszę powiedzieć że sprzęt bardzo pozytwnie mnie zaskoczył podczas przechodzenia tej ciężkiej dosyć próby. Niezliczoną ilość razy hulajka zostawała w deszczu, burzach, nawałnicach wszelkiego rodzaju, śniegu wiatru ujemnych temperaturach, i za każdym razem odpalała, czy to mokra czy wyziębiona, zawsze dowiozła mnie do celu. Nie miałem z nią na tym polu absolutnie żadnych problemów nigdy, pomimo tego że hulajnogę zostawiałem przypięta niezliczoną ilość razy, zawsze wychodziła bez szwanku. Raz miałem nawet przykrą sytuację, kiedy to udając się nad wisłę na spotkanie ze znajomymi, przypiąłem ją do barierki, a gdy wróciłem okazało się że sprzętem zajęli się złodzieje i huligani. Hulajnoga była praktycznie wdeptana w ziemię, widać było że została najpewniej skopana, ślady na ulocku wskazywały na oczywiste próby przecięcia metalu, skradziono mi również cały osprzęt: dzwonek, dodatkową lapkę, uchwyt na telefon i co ciekawe kilkanaście gumek recepturek które trzymały gripa z daleka od manetki gazu, te również znikneły. Po odpięciu, odkopaniu i postawieniu sprzętu byłem praktycznie pewien że jest on zdewastowany i że tego dnia będę wracać autobusem. Ku mojemu wielkiem zdziwieniu hulajnoga odpaliła jak gdyby nigdy nic i nie przejawiała żadnych negatywnych skutków działania bandy niewyrzytych huliganów. Jeżeli chodzi o konstrukcję to muszę powiedzieć że uważam zatem że jest ona bardzo solidna. Pomimo tego że zawieszenie skrzypi niemiłosiernie to praktycznie jest ona w bardzo dobrym stanie do dziś. Luzy powstające na mocowaniu śrubami kierownicy oczywiście powstają, ale wystarczyło pare kropel kleju do metalu aby problem ten pożegnać praktycznie na zawsze. Chciałbym tu dodać że naprawdę hulajnoga miała ze mną bardzo ciężko. Nie oszczędzałem jej kompletnie. Jeździłem często, zostawiałem ją często i niestety nie czyściłem ani nie smarowałem jej zbyt regularnie a pomimo tego jeździ do dzisiaj i wytryzmała wszystkie moje dziwne pomysły takie jak naprzykład 30 kilometrowa podróż na działkę za Warszawę na urodziny mojej koleżanki, gdzie po drodze zgubiłem się w lasach w bardzo cięzkim terenie (ponieważ nie znałem trasy) a jednak dojechałem mając 1% na jednej baterii i 3% na drugiej, niezliczone jazdy w deszczu, śniegu, przedizeranie się przez śniegowe zaspy, błota i inne kałuże. Wszystko to oczywiście odcisnęło piętno na hulajnodze, łożyska są w opłąkanym stanie, zawszieszenie również, ale pomimo tego sprzęt dalej świetnie spełnia swoją rolę transportu w mieście a dodatkowo jej mizerny już i niezbyt atrakcyjny wygląd z uwagi na swoje przeżycia skutecznie odstrasza potencjalnych amatorów wzbogacania się na cudzej własności.

Przechodząc do zasięgu, do realnego to tutaj krótko. Obie baterie oferują 10.4ah co początkowo dla mojej masy 92 kg, przekładało się na około 25km na trybie normalnym do 27km/h i 22/23 km na trybie sport czyli do 30km/h. Rekordowo przejechałem nią natomiast 40 km z prędkością około 12 km/h podczas chillowtowej rekreacyjnej jazdy. Obecnie baterie nadal są w bardzo odbrym stanie, na trybie normalnym przejadę około 23km a na trybie sport 20km. Nigdy jednak nie zdarzyło mi się wyjeździć hulajnogi do zera absolutnego. Zawsze na tym 1 czy 2 procentach dowoziła mnie do celu i co ciekawe nigdy nie miałem takiej sytuacji w której hulajnoga mi się po prostu wyłączyła. 

Awarie.

Podczas 2 letniej służby miałem dwie poważne awarie hulajnogi. Obie w trakcie jazdy i pomimo ich wystąpienia hulajką dalej dało się dojechać do celu. Pierwsza z nich to dość powszechne popalenie wtyczek kabli u dołu kierownicy. Wystąpiła po przejechaniu około 1500km w trakcie mojego powrotu do domu. Problem objawiał się buczącym dźwiękiem dochodzącym z silnika oraz sporadycznym hamowaniem od czasu do czasu, mimo tego przejechała tak dalsze 5km dzielące mnie od domu i nie wywaliła żadnego błędu. Krótka wizyta w serwisie i problem rozwiązany praktycznie na miejscu. Druga poważna awaria z którą poniekąd jeżdżę już ponad rok do dzisiaj, to ogromne spięcie które zniszczyło przednią lampkę, widocznie uszkodziło wyświetlacz i dobiło ledy pod podestem. Nie wiem czym zostało ono spowodowane jednak jak w poprzednim przypadku nastąpiło gdzieś w drodze do domu. Po przekroczeniu progu zdałem sobie sprawę, że chodź hulajnoga zachowuje się normalnie to wyświetlacz oraz oświetlenie nie działało. W serwisie powiedziano mi że to bodajże znowu wina kabli które zostały poprawione, i że nie opłaca się wymieniać lampki i wyświetlacza ponieważ to duże koszta a hulajnoga powinna jeździć dalej. Awaria ta nastąpiła po około 2800km a a czasem wyświetlacz sam się trochę naprawił i chodź niektóre jego elementy palą się na stałe jak termomentr albo kilka inncyh elementów to tak jeżdżę do dziś i nic się nie stało. Pomniejsze “awarie” czy raczej wizyty w serwisie były związane początkowo po 800km z awarią ledów pod podestem które po drugiej dużej awarii zgasły już na zawsze a dwie inne związane były z wymianą przedniej opony. Najnowsza i ostatnia awaria która wystąpiła stosunkowo niedawno związana była z poluzowaniem i się gniazda dodatkowej baterii i notorycznym jej odcinaniem w trakcie jazdy co skutkowało wywalaniem błędu 24, jednakże co ciekawe i tutaj nadal mimo błędu dało się hulajnogą jechać tyle że tylko na wewnętrznej baterii. Problem występował sporadycznie i dopiero kiedy naprawdę zaczął być uciążliwy i zdarzał się prawie za każdym razem udałem się do serwisu gdzie został on naprawiony. 

Podsumowując.

Uważam, że pomimo wszystko ES4 to kawał dobrego sprzętu. Przetrwał naprawdę wiele tortur pod moimi rządami. Wożenie najprzeróżniejszych rzeczy, wielokrotne obciążanie zakupami lub dodatkowym pasażerem (tak wiem że tak nie powinno się jeździć ale miało to miejsce tylko parę razy kiedy miałem ją na samym poczatku), jazdy po lasach, ścieżkach, kałużach, śniegu, deszczu, zostawianie jej na niezliczoną ilość godzin pod gołym niebem i na pastwę chuliganów i złodziei… wszystko to przetrwała i działa do dziś. Szczerze mówiąc czekam aż się w końcu rozleci ale dalej skubana daje radę. Uważam że jest to świetny środek transportu w mieście jak za taką cenę i odkąd mam ten sprzęt praktycznie poruszam się nim wszędzie gdzie się da. Chciałbym jednocześnie zaznaczyć tu że wersja hulajnogi którą posiadam to jeden ze starszych modeli, który uważany był za dość awaryjny. Pomimo tego moja dalej świetnie sobie radzi i ominął ją słynny problem z palącym się bezpiecznikiem na płycie głównej typowym dla tej wesji hulajnogi. Aż trudno uwierzyć że tyle kilometrów pokonała ona na fabrycznej wadliwej jak na swoją wersję elektronice a jedyne co było wymienione to wspomniane wtyczki w kierownicy.

Czy poleciłbym jej zakup? Czy sam bym ją kupił gdybym stanął teraz po dwóch latach przed wyborem hulajnogi elektrycznej? Osobiście raczej nie. Jest to już pomimo wszystko dość stara konstrukcja, a obecnie na rynku dostępne są nowsze i lepsze modele (ale też dużo droższe). Teraz wybrałbym najprawdopodobniej ruimę lub ninebota g30. Jednakże jeżeli ktoś szuka dość budżetowej i naprawdę solidnej hulajnogi która zniesie wiele przeciwności losu i przejdzie bez szwanku wiele kilometrów, w przeciwieństwie do złomowych marketówek pokroju Motusa, Frugala, Skymastera czy innej chińszczyzny sprowadzanej na potęgę przez elektromarkety które szczerze odradzam (miałem skymastera wytrzymała całe 30km czyli dwie jazdy…), to jak najbardziej tak. Dobrą es4 można obecnie kupić w naprawdę okazyjnej cenie a i używana często okaże się o niebo lepszym wyborem niż wspomniane elektrośmieciowe marki. Osobiście po moim dwuletnim doświadczeniu z eską wolałbym dołożyć trochę i wybrać już trochę lepszy sprzęt ale głównie z uwagi na to żę eska powoli stała się dla mnie niewystarczająca pod względem zasięgu czy też prędkości jaką oferuje. Dla nowego użytkownika ES4, zwłaszcza w nowszych poprawionych wersjach, to nadal jest dobry wybór i dalej uważam że jest to hulajnogą która jakościowo prezentuje poziom m365 pro. Z mojej strony to wszystko, mam nadzieję że pomogłem i opisałem moją dwuletnią przygodę z Eską w sposób dostatecznie wyczerpujacy. Pozdrawiam. 

Breakdown
Leave A Review

Jakość Wykonania
75
Zespół Napędowy
95
Komfort Jazdy
65
Zgodność z danymi producenta
65
Awaryjność
85
Cena
100
Mienoo
89

Jak na swoją cenę sprzęt całkiem fajny . Jak każdy posiada zalety i wady :
Zalety :
Z dodatkową bateria zasięg całkiem spory
Lekki poręczny idealny do bagażnika samochodowego
Pełna amortyzacja przód tyl
Dwa hamulce elektroniczny przód i nożny tylni
Możliwość zmiany kolorów podestu w aplikacji różne kolory i tryby ( bezpieczna jazda nocą)
Opony które się nie przebijają
Hulanoga ma dedykowana aplikacje segway ninebot
Możliwość przyspieszenia hulajnogi
Wady :
Słaby hamulec elektroniczny ( przy zwiększonej mocy hulajnogi 32km/h słabo hamuje )
Nawet w nowych egzemplarzach występuje luz na osi tylnego koło .
Opony pełne słabo nadaja się na kostkę brukową

Ogólnie hulajnoga jest ” bardzo ładna ” idealna dla płci pięknej jako pierwszy pojazd . Sama Marka ninebot jest dobrym wyborem cena też nie jest wysoka .

Breakdown
Leave A Review

Jakość Wykonania
91
Zespół Napędowy
91
Komfort Jazdy
82
Zgodność z danymi producenta
93
Awaryjność
84
Cena
94
2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x